„Fragment z powieści autora Greka Zorby. Nikosa Kazantzakisa. pl. Kapelan Michał. Warszawa 1960. s. 93.
szone. Nowi ludzie niosą ze sobą nowe umiejętności, idee. pomysły. Ale również nowe rośliny.
Gdy czytamy, że w III tysiącleciu wraz z falą migrantów z Anatolii Grecja — od Macedonii po Kretę — weszła w orbitę oddziaływań anatolijskiego kręgu kulturowego, musimy sobie zdawać sprawę, co to konkretnie oznaczało. Otóż. między innymi to. że pojawiły się tam winorośl i drzewa oliwne. Klimat im sprzyjał. Wprowadzanie nowych, wysokowydajnych upraw raczej nie spotykało się z oporami ze strony miejscowych populacji rolniczych, efekty świadczą o tym najlepiej. Grecja miała już teraz swoje trzy rośliny, które tak skutecznie ją żywiły, zapewniały często dobrobyt, umożliwiały rozwój miast i w rezultacie owej „góry", jaką była kultura grecka. Jednak nim to nastąpiło. Grecja (kultura mykeńska) terminowała u twórców kultury kreteńskiej (minojskiej). Spośród obszarów protogreckich najwcześniej ha Krecie ujawniło się, czym może być wino — a raczej wino, oliwa i zboże — dla krainy o sprzyjającym klimacie.
Wracamy do początków III tysiąclecia p.n.e. Na Krecie pojawia się ludność anatolijska. Zarówno nowo przybyli, jak i tubylcy żyją z tego samego — z rolnictwa. Owszem, przybysze mają winorośl i drzewa oliwkowe, ale przewagę nad tubylcami daje im to, że dysponują inną technologią, opanowali sztukę produkcji brązu, nawykli posługiwać się tym metalem. Jednakże na Krecie nie ma podstawowych surowców do wytwarzania brązu, tak jak nie ma złota, drogich kamieni czy kości słoniowej. Żeby nabywać wszystkie te surowce, trzeba samemu coś oferować. Co może zaoferować spalona słońcem wyspa bez bogactw naturalnych“(12)


garaże |mapa do celów projektowych |budynki gospodarcze