„Natomiast Francja mogła wiązać urn nialehsiwcm pewne istotne nadzieje; chodziło głównie o poprawienie dobrosąsiedzkich stosunków między obu krajami, ażeby kanał La Manche bardziej łączył aniżeli dzielił oba królestwa. To trudne posłannictwo polityczne miało więc spocząć na wątłych barkach młodziutkiej Henrietty i jej niezbyt rozważnego dworu. Kardynał liczył poza tym na ocieplenie opinii angielskiej w stosunku do wiary katolickiej; powiedzmy od razu, że wielce się łudził.
Dla antypapieskiej Anglii, znerwicowanej jeszcze Spiskiem Prochowym, był to kolejny nieprzyjemny wstrząs. Tym bardziej że nastąpił po tym przedłużającym się hiszpańskim romansie królewicza, a spotęgowany został równie licznymi co niezrównoważonymi posunięciami Jakuba I i Buckinghama wobec Parlamentu i niższych stanów, broniących z determinacją swojej godności. W ulotnych pismach anonimowych zauważano, że „królowa francuska nigdy nie przyniosła wielkiego szczęścia Anglii".
Tę prawdę otoczenie Jakuba I uważało jednak za przesąd. Karol wprawdzie z całą stanowczością oświadczył, że jego przyszła małżonka będzie miała swobodę wyznaniową tylko dla siebie i swego otoczenia i że nie należy liczyć się z. żadnymi zmianami w angielskich stosunkach religijnych, utrwalonych od czasów Henryka VIII. Zapewnieniom tym jednak nie dowierzano. I słusznie! Król angielski bowiem w tajnej klauzuli zobowiązał się katolików ochraniać.“(8)
joga w krakowie |Śmieszne prezenty |Jeśli banery to tylko Serbo.