„społeczeństwa. Jest w ogóle nieprawdopodobne, aby ciężary finansowe i materialne, kładzione ewentualnie przez króla na kraj dla wzmocnienia obrony, mogły były spotkać się z jakąś poważniejszą dezaprobatą.
Polska historiografia wojskowa dość jednomyślnie oceniła decyzję kapitulacyjną króla jako co najmniej przedwczesną, a w każdym razie ze względów czysto militarnych zupełnie nie uzasadnioną. Najtrafniejszą opinię w tej sprawie wydał Wacław Tokarz „W lipcu 1792 nasze położenie wojskowe było poważne, ale nie przesądzone wcale. Armia polska skoncentrowała się, nabrała do siebie zaufania, pragnęła bić się dalej. Rosjanie dużą część swych sił rozrzucili na etapach i liniach komunikacyjnych, utracili więc bezwzględną przewagę liczebną; można było z powodzeniem bronić linii Wisły"253.
Naturalnym porządkiem rzeczy rodzi się w tym miejscu wątpliwość, czy z politycznego punktu widzenia kontynuowanie wojny było również celowe. Historyk badający sytuację międzynarodową Rzeczypospolitej latem 1792 roku musi stwierdzić, że dalsze prowadzenie wojny obronnej było jak najbardziej uzasadnione właśnie z punktu widzenia jej podstawowych interesów politycznych. Mówiliśmy już wyżej o prawdopodobnym wpływie zdecydowanego kontynuowania polskiej obrony narodowej na stanowisko dworu petersburskiego. Trzeba jednakże zwrócić uwagę na inny aspekt całej sytuacji. Z klasycznego już dzisiaj dzieła R. H. Lorda o drugim rozbiorze Polski wiadomo, iż latem 1792 roku trwały między mocarstwami rozbiorowymi intensywne negocjacje dyplomatyczne, mające na celu przygotowanie nowego podziału Polski między Rosję i Prusy, przy ewentualnym zapewnieniu Austrii wyrównania terytorialnego kosztem Bawarii lub Alzacji. Ale fundamentem tych negocjacji było założenie, że ze strony samej Rzeczypospolitej żadnego realnego oporu mocarstwa rozbiorowe nie napotkają, że nowy rozbiór dokona się (po rychłej kapitulacji Stanisława Augusta) drogą wyłącznie presji dyplomatycznopolitycznej, bez użycia siły wobec i tak już poddającej się Rzeczypospolitej. Sprzeciw zbrojny ofiary przyszłego rozbioru zmieniałby bowiem całą kalkulację i wymagał zupełnie innych posunięć. Dowodu dostarcza tutaj polityka mocarstw interwencyjnych wobec Francji chociaż latem 1792 roku upadek reżimu rewolucyjnego w Paryżu uważano w Berlinie, Wiedniu i Petersburgu za rychły i nieuchronny, inkorporacja Alzacji do monarchii Habsburgów traktowana była jako indemnizacja bardzo niepewna, gdyż zdawano sobie sprawę z konieczności zdławienia najpierw zbrojnego oporu Francuzów.“(10)
panele podłogowe głuchołazy |pożyczka na dowód |katalog firm